Akcja pomocy dla trojaczków

W ostatnim czasie do stowarzyszenia z prośbą o pomoc zgłosiły się rodziny, w których niedawno urodziły się trojaczki i czworaczki.
W rodzinie Państwa Katarzyny i Artura Rawinis z Mielca 20 stycznia 2010 roku przyszły na świat trojaczki – Wojtuś, Maciuś i Karolinka. Dzieci są zdrowe, rodzina natomiast prosi o pomoc w postaci środków potrzebnych do tego, aby dzieci prawidłowo rosły i rozwijały się. Trochę mniej szczęścia miała rodzina Państwa Anny i Krzysztofa Wyzgów z Czermina. 30 listopada 2009 roku urodziły im się czworaczki: Filipek, Zuzia, Milena i Maja. Dzieci były wcześniakami, urodziły się w połowie 28 tygodnia ciąży, przebywały w inkubatorach, aby osiągnąć poprawne parametry życiowe. Niestety po ciężkiej walce lekarzy Maja zmarła. Obecnie pozostała trójka dzieli swój czas pomiędzy domem i szpitalem, bowiem dzieci cierpią na poważne dolegliwości. Wszystkie mają retinopatię wcześniaczą (choroba oczu). Poza tym Zuzia przeszła skomplikowaną operację serca (wrodzona wada serca), przyjmuje leki, natomiast Filipek również z wrodzoną wadą serca będzie mógł być zoperowany dopiero po ogólnej poprawie zdrowia i odporności. Dzieci wymagają więc stałej opieki specjalistycznej. Wiąże się to z ogromnymi kosztami, w tym przypadku potrójnymi.

Dzieci to wielkie szczęście ale też wielkie wydatki, w przypadku wspomnianych rodzin to wydatki potrójne. Nie są one w stanie same udźwignąć tego ciężaru. Najbardziej potrzebne są następujące środki: kombinezony, ciuszki, butelki, pampersy, miseczki, kubeczki, elektryczne podgrzewacze butelek, beciki, materace do łóżek, proszki i płyny do prania, mycia, pościel, gryzaczki, zabawki, foteliki samochodowe, nosidełka, koce. Stowarzyszenie nasze podjęło w tej sprawie już pewne kroki. Z zasobów naszego Banku Żywności zaopatrzyliśmy rodziny w żywność.  Informacje o zbiórce funduszy i środków zamieściliśmy w gazecie codziennej Nowiny. Wystosowaliśmy także pisma do lokalnych marketów i sklepów z akcesoriami dziecięcymi z prośbą o pomoc dla tych rodzin. Do akcji może dołączyć się każdy. Wszelkie środki można przynosić do siedziby stowarzyszenia: Mielec, ul. Biernackiego 1 (II piętro). Można także wpłacać środki finansowe na konto stowarzyszenia: Bank PEKAO S.A. I Oddział w Mielcu Ul. Obrońców Pokoju 7 nr 60124026561111001008428401 z dopiskiem „Pomoc dla trojaczków”.

Głęboko na sercu leży nam los rodzin wieloraczków. Mocno wierzę, że wspólnymi siłami uda się sprawić, aby jakość życia tych rodzin była na odpowiednim poziomie. Za każdą okazaną pomoc będziemy bardzo wdzięczni.

Oświadczenie

Stowarzyszenie „Godne życie dla dzieci” wyraża swój sprzeciw przeciwko projektowi nowelizacji ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który wprowadzając rozwiązania ograniczające konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci w zgodzie z wyznawanymi przez nich zasadami, narusza autonomię rodziny. Nowelizacja, jakkolwiek zawiera pewne rozwiązania oczekiwane przez osoby dotknięte przemocą, zdaje się w niektórych zapisach sprowadzać przeciwdziałanie przemocy do walki z wychowaniem w rodzinie.

Zwracamy uwagę na kontrowersyjny zapis, zgodnie z którym pracownik socjalny bez wyroku niezawisłego sądu będzie mógł, działając w oparciu o art. 12 a nowelizacji zabrać dziecko i umieścić je w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub rodzinie zastępczej. Ewentualny błąd pracownika socjalnego może mieć katastrofalne skutki dla psychiki dziecka, a sama procedura odebrania stwarza pole do nadużyć.

Nowelizacja narusza również art. 47 Konstytucji, zgodnie z którym każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Artykuł 9c nowelizacji przewiduje, że tworzone zespoły interdyscyplinarne będą mogły gromadzić i przetwarzać informacje oraz dane osób dotkniętych przemocą w rodzinie i osób stosujących przemoc  w rodzinie, bez ich zgody. Zgoda nie będzie również potrzebna w przypadku podejmowania działań  w oparciu  o procedurę Niebieskiej Karty (art. 9d), która może zostać założona nawet na podstawie złośliwego donosu.

Spore niebezpieczeństwo interpretacyjne związane jest również z samym definiowaniem przemocy, którą będzie nie tylko danie klapsa, ale nawet „krytykowanie” dziecka, czy też „ograniczanie kontaktów”.

Mając na uwadze powyższe uważamy, że nowelizacja w proponowanym kształcie będzie prowadzić do powszechnej kontroli życia rodzinnego, często bez jakichkolwiek przesłanek, naruszając autonomię rodziny i utrudniając wychowywanie dzieci przez rodziców.
Załącznikiem do pisma jest wykaz obywateli sprzeciwiających się nowelizacji w/w ustawy.

LISTY POPARCIA DOTYCZACE USTAWY O PRZECIWDZIALANIU PRZEMOCY W RODZINIE

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

W parlamencie polskim obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy z 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U.Nr 180,poz.1493). Problem polega na tym, że projekt tej nowelizacji, który z wielka determinacja forsują wspólnie posłowie PO i SLD tak naprawdę jest wbrew nazwie i uderza w rodzinę. Według autorów projektu chodzi o skuteczną ochronę ofiar przemocy, a według nas jest to zamach na suwerenność i jedność rodziny i pole do nadużyć.

W projekcie jest wiele zapisów, które wzbudzają w nas niepokój.  Na przykład: „Osobom wykonującym władzę rodzicielską (…) zakazuje się stosowania kar cielesnych, zadawania cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka”. Do przemocy psychicznej zalicza „zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów”. Ale tak naprawdę pod zakaz zadawania „cierpień psychicznych” i „poniżania” można podciągnąć wszystko. Jest to więc doskonałe pole do nadużyć. A przecież rodzic powinien mieć prawo do skrytykowania nieodpowiedniego zachowana swojego dziecka, czy prawo zakazać wyjścia na nocna dyskotekę nastoletniej córce, czy nastoletniemu synowi. Zapisy te są poza tym niezgodne
z Konstytucją RP, która mówi wprost, że każdy ma prawo do wychowania dziecka w zgodzie z własnymi przekonaniami (Art. 48.1.).
Najbardziej niepokoi nas jednak zapis powołujący zespoły interdyscyplinarne a przede wszystkim zapis pozwalający odebrać dziecko rodzicom na podstawie jednoosobowej decyzji pracownika socjalnego. Zachodzi bowiem niebezpieczeństwo, że dzieci będą zabierane rodzicom na podstawie sygnałów zupełnie nieuzasadnionych np. w wyniku doniesienia, które jest efektem zwykłego sąsiedzkiego konfliktu. W Polsce już dziś nadużywa się odbierania rodzicom dzieci, z wielką z resztą dla nich krzywdą. Rozszerzenie prawa odbierania dzieci na urzędników jeszcze pogorszy sytuację. Przypomina nam to troszeczkę czasy poprzedniego systemu, kiedy to urzędnik był panem i władcą a obywatel mógł być zniszczony za najmniejsze przewinienie. Nowelizacja zakłada też powołanie wojewódzkich i gminnych zespołów interdyscyplinarnych, które na podstawie sygnałów będą zakładać „kartę” rodzinie bez jej wiedzy i wszystko notować. Zespół będzie mógł także podejmować działania wobec rodzin, w których przemocy nie ma, ale które są przemocą w rodzinie „zagrożone”. Angażowanie tak wielkiej liczby urzędników będzie oczywiście niezwykle kosztowne, ale też naruszaniem prywatności i niepotrzebną inwigilacją rodzin. Wprawdzie nowelizacja kładzie nacisk na skuteczną ochronę ofiar przemocy, stworzenie mechanizmów ułatwiających izolację sprawców od ofiar, ale jest to żadne pocieszenie w odniesieniu do pozostałych zaprezentowanych wyżej jej nonsensownych zapisów.

Powyższe propozycje mogą mieć znaczący wpływ na funkcjonowanie wielu rodzin, w tym także tych będących podopiecznymi naszego stowarzyszenia. Nie możemy i nie chcemy się na to godzić. Rodzina bowiem to najbliższe człowiekowi środowisko życia, najbliższa mu grupa społeczna a wspomniane propozycje zagrażają jej jedności. W związku z tym podjęliśmy pewne kroki zmierzające do odrzucenia tych kontrowersyjnych przepisów. Z pismem w tej sprawie zwróciliśmy się do naszych lokalnych parlamentarzystów apelując o podjęcie stosownych kroków, aby zapobiec przyjęciu wspomnianych przepisów.